Grudzień: Światowy Dzień AIDS — test to nie wyrok

Białe tabletki ułożone na szarej powierzchni w napis „HIV”, z częścią tabletek rozsypanych obok.

„Nie zarazisz się patrząc w oczy. Ale możesz zranić, odwracając wzrok.”

HIV – liczby, za którymi stoją ludzie

Od 1985 roku w Polsce potwierdzono ponad 30 tysięcy zakażeń HIV, tysiące osób przeszło AIDS, a część z nich zmarła. Tylko w 2022 roku zdiagnozowano 2 384 nowe przypadki. Szacuje się, że z HIV żyje w naszym kraju około 35 tysięcy osób – niemal połowa nadal nie wie o swoim zakażeniu.

Każda z tych liczb to konkretna historia: rodzina, praca, przyjaźnie, plany, marzenia. Często zatrzymane w pół kroku, bo po jednym badaniu ktoś usłyszał słowo „HIV” i… został z tym sam.

HIV – prawda zamiast strachu

HIV przenosi się tylko przez kontakt z określonymi płynami ustrojowymi:

  • krwią,
  • nasieniem,
  • wydzieliną pochwową,
  • mlekiem matki.

Nie zarazisz się:

  • podaniem ręki,
  • przytuleniem,
  • kaszlem w autobusie,
  • wspólną toaletą, sztućcami czy kubkiem,
  • rozmową, pracą w jednym biurze, siedzeniem przy tym samym stole.

Prawdziwą rewolucją ostatnich lat jest nowoczesne leczenie antyretrowirusowe (ARV). Regularnie przyjmowane leki mogą obniżyć poziom wirusa we krwi do poziomu niewykrywalnego. A to oznacza jedno:

U = U – Undetectable = Untransmittable
Niewykrywalny = niezakaźny.

Osoba, która jest skutecznie leczona, nie zakaża innych. Może żyć tak długo, aktywnie i blisko z ludźmi jak każdy inny człowiek. Może tworzyć związki, mieć dzieci, realizować plany zawodowe i prywatne.

Skąd więc wciąż tyle lęku?

Lęk przed HIV wyrósł z doświadczeń lat 80. Wtedy diagnoza rzeczywiście często oznaczała wyrok. Do tego doszły stygmatyzujące skojarzenia – niesłusznie zawężające HIV do „choroby określonych grup” i obarczające chorych winą.

Medycyna poszła naprzód, ale emocje wielu osób zostały w przeszłości. Wciąż krążą mity:

  • że „można się zarazić przez dotyk”,
  • że „to choroba innych, mnie nie dotyczy”,
  • że „pozytywny wynik testu kończy życie”.

Efekt? Osoby żyjące z HIV często milczą. Boją się przyznać nawet najbliższym – z lęku przed odrzuceniem, utratą pracy, relacji, zaufania.

Paradoks polega na tym, że boimy się „złapać coś przez kontakt”, a jednocześnie unikamy profilaktyki. Nie rozmawiamy o badaniach, wstydzimy się prezerwatyw, odkładamy test „na później”.

Jak można się chronić – konkretnie

Profilaktyka HIV jest prostsza, niż się wydaje. Składa się z kilku zdrowych nawyków:

  • Prezerwatywy – przy kontaktach seksualnych z partnerem/partnerką, którego historii zdrowotnej nie znamy.
  • Regularne testy w kierunku HIV – szczególnie przy zmianie partnera, po ryzykownej sytuacji, przed planowaną ciążą.
  • Rozmowa o zdrowiu seksualnym – mniej wstydu, więcej faktów.
  • PrEP (profilaktyka przedekspozycyjna) – dla osób, które są w grupie podwyższonego ryzyka, a chcą dodatkowo się zabezpieczyć.
  • PEP (profilaktyka poekspozycyjna) – czyli „tabletka po zakażeniu” – leczenie rozpoczęte do 48–72 godzin po ryzykownym kontakcie, dostępne po konsultacji lekarskiej.

Test na HIV można wykonać anonimowo, bez skierowania, często bezpłatnie, w punktach konsultacyjno-diagnostycznych. Jedno ukłucie igły, kilkanaście minut czekania – i wiedza, która daje spokój albo umożliwia szybkie wdrożenie leczenia.

Dlaczego właśnie grudzień?

Dwie splecione dłonie owinięte czerwoną wstążką — symbolem solidarności z osobami żyjącymi z HIV.

Grudzień to czas podsumowań i postanowień. Mówimy sobie:

  • „Zadbam o zdrowie”,
  • „W końcu zrobię komplet badań”,
  • „Przestanę odkładać ważne rzeczy”.

1 grudnia – Światowy Dzień AIDS – pojawia się tuż przed tą falą nowych planów. To dobry moment, żeby:

  • wykonać test,
  • zaktualizować swoją wiedzę o HIV,
  • porozmawiać z partnerem/partnerką,
  • odłożyć na bok wstyd i mity.

To gest troski o siebie i o tych, których kochamy.

To także dzień solidarności. Wśród nas są ludzie, którzy żyją z HIV – często po cichu, w lęku przed oceną. Światowy Dzień AIDS jest również po to, by usłyszeli jasny komunikat: nie jesteście sami.

„Nie zarazisz się patrząc w oczy. Ale możesz zranić, odwracając wzrok.”

Test to nie wyrok – to początek życia bez strachu

HIV nie definiuje człowieka. Jest diagnozą medyczną, z którą można żyć długo, aktywnie i z miłością – pod warunkiem, że się o niej wie i korzysta z leczenia.

Dlatego w grudniu warto mówić głośno:

  • HIV to nie wyrok.
  • Test to narzędzie troski, nie powód do wstydu.
  • Milczenie rani bardziej niż wirus.

Jeśli od dawna odkładasz badanie „na kiedyś” – może właśnie teraz jest dobry moment, by spokojnie, bez dramatu, po prostu zrobić test. Dla własnego spokoju. Dla tych, na których Ci zależy.

Zachęcamy do przeczytania pełnej wersji artykułu w kwartalniku „Sage Medica – Magazyn Medyczny”. Dostępny online oraz stacjonarnie w przychodni – do wyczerpania nakładu.

Treści zamieszczone w niniejszym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Nie stanowią one porady medycznej, diagnozy ani zaleceń terapeutycznych i nie mogą zastąpić konsultacji z wykwalifikowanym lekarzem lub innym specjalistą ochrony zdrowia.

Każda sytuacja zdrowotna jest indywidualna i wymaga profesjonalnej oceny medycznej. W przypadku problemów zdrowotnych lub wątpliwości dotyczących stanu zdrowia, zawsze należy skonsultować się z lekarzem.

Redakcja oraz autorzy artykułu nie ponoszą odpowiedzialności za skutki podjętych działań na podstawie informacji zawartych w tym materiale. Wykorzystanie prezentowanych treści następuje na własną odpowiedzialność czytelnika.

Informacje medyczne ulegają ciągłym zmianom w związku z postępem nauki i medycyny. Dokładamy wszelkich starań, aby treści były aktualne i rzetelne, jednak nie gwarantujemy ich kompletności ani aktualności.

Categories

Czytaj: