Najwięcej problemów w górach zaczyna się jeszcze przed wejściem na szlak. Nie przy stromym podejściu, nie przy zmianie pogody, ale przy wyborze trasy.
Łatwo pomylić trzy rzeczy: popularne z łatwym, krótkie z bezpiecznym i dobrą pogodę rano z warunkami na cały dzień. To właśnie od takich pomyłek zaczynają się sytuacje, które kończą się skrajnym zmęczeniem, odwodnieniem, urazem albo wezwaniem pomocy.
Na parkingu wszystko wygląda niewinnie: sportowe buty, plecaki, kijki, dzieci, telefony z mapą. Skoro idzie dużo osób, szlak może wydawać się „dla każdego”. Po godzinie robi się jednak gorąco, po dwóch kończy się woda, po trzech bolą kolana, a zejście wciąż jest przed nami.
To nie zawsze pech. Często to zbyt ambitny plan.
Długość trasy niczego nie gwarantuje
Kilka kilometrów na mapie w górach nie mówi jeszcze wiele. Znaczenie ma przewyższenie, czyli suma podejść i zejść, rodzaj terenu, ekspozycja, błoto, kamienie, śliskie odcinki, tłum na szlaku i pogoda.
Przed wyjściem dobrze sprawdzić nie tylko prognozę, ale też komunikat turystyczny danego rejonu. Tatrzański Park Narodowy publikuje aktualne informacje o warunkach, zamknięciach i utrudnieniach na szlakach.
Sprzęt również nie rozwiązuje wszystkiego. Raki, raczki czy czekan mogą pomagać tylko wtedy, gdy są dobrane do warunków i używane przez osobę, która wie, jak z nich korzystać. W przeciwnym razie dają fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Najważniejsze pytanie: czy ta trasa jest dla mnie?
Przed wyjściem warto sprawdzić:
- ile kilometrów ma trasa w obie strony,
- ile wynosi przewyższenie,
- ile zajmie zejście, nie tylko wejście,
- czy trasę można skrócić,
- czy po drodze jest cień, schronisko lub miejsce odpoczynku,
- czy każdy w grupie ma siłę na powrót.
Jeśli coś budzi wątpliwości, lepiej wybrać krótszą trasę. Pierwsza wycieczka w góry nie musi sprawdzać granic wytrzymałości.
Jeśli pogoda, czas albo siły przestają zgadzać się z planem, zawrót jest normalną częścią wycieczki.
Zaczyna się dobrze, kończy się gorzej
W górach zmęczenie często przychodzi później, niż się wydaje. Słońce, wysiłek, brak przerw i za mało wody mogą prowadzić do przegrzania oraz odwodnienia.
Objawy wyczerpania cieplnego obejmują między innymi ból głowy, nudności, zawroty głowy, osłabienie, drażliwość, pragnienie, obfite pocenie i podwyższoną temperaturę ciała.
To nie jest moment na „jeszcze kawałek”. W takiej sytuacji trzeba zatrzymać się, odpocząć, pić małymi łykami, szukać cienia i obserwować, czy objawy ustępują.
Słońce w górach działa mocniej, niż się wydaje
Ochrona przeciwsłoneczna nie kończy się na kremie. Potrzebne są również czapka, okulary, przewiewne ubranie i przerwy w cieniu.
W praktyce najlepiej używać kremu z filtrem SPF 30 lub wyższym, nakładać go ponownie podczas dłuższej aktywności i nie traktować go jako zgody na wielogodzinne przebywanie w pełnym słońcu.
Wejście to połowa drogi
Wiele osób myśli: „skoro weszliśmy, to damy radę zejść”. Tymczasem zejście obciąża ciało inaczej niż podejście.
To właśnie wtedy częściej pojawia się ból kolan, poślizgnięcia, zmęczenie i spadek koncentracji. Kijki trekkingowe mogą pomóc, ale tylko wtedy, gdy są dobrze ustawione i używane prawidłowo. Nie zastąpią zapasu sił.
Trzy rzeczy, których często brakuje
Na początku dnia wydają się zbędne, po kilku godzinach mogą zmienić sytuację:
- lekka kurtka przeciwdeszczowa,
- czołówka lub latarka,
- powerbank.
Telefon z mapą nie pomoże, jeśli bateria rozładuje się przed zejściem.
Ustal godzinę odwrotu
Przed wyjściem warto ustalić konkretną godzinę: jeśli do tego momentu grupa nie jest w wyznaczonym punkcie, zawraca.
Bez negocjowania. Bez „jeszcze trochę”. Bez sprawdzania, czy może się uda.
W Tatrzańskim Parku Narodowym od 1 marca do 30 listopada obowiązuje zakaz poruszania się po wszystkich szlakach od zmierzchu do świtu, co dodatkowo pokazuje, jak ważne jest planowanie czasu.
Dzieci, seniorzy i choroby przewlekłe
Nie każdy organizm reaguje tak samo na wysiłek, wysokość i temperaturę. Dzieci, osoby starsze i osoby z chorobami przewlekłymi mogą szybciej się odwadniać oraz gorzej znosić upał.
W takim przypadku plan powinien być krótszy, prostszy i z większą liczbą przerw. Osoby przyjmujące leki powinny mieć je przy sobie, razem z wodą i informacją, co zrobić w razie pogorszenia samopoczucia.
Jak wezwać pomoc w górach?
W polskich górach pomoc można wezwać pod numerami:
- 985,
- 601 100 300,
- 112.
Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe wskazuje również aplikację Ratunek jako sposób wezwania pomocy, ponieważ ułatwia przekazanie lokalizacji ratownikom.
Aplikacja nie zastępuje jednak rozsądnego planu, naładowanego telefonu i zasięgu.
FAQ
Jak wybrać trasę na pierwszy raz w górach?
Najlepiej zacząć od krótkiej trasy z niewielkim przewyższeniem, możliwością odwrotu i realnym czasem zejścia przed zmrokiem.
Co zabrać na pierwszą wycieczkę w góry?
Wodę, przekąskę, kurtkę przeciwdeszczową, naładowany telefon, powerbank, czołówkę, mapę, krem z filtrem, nakrycie głowy i leki przyjmowane na stałe.
Kiedy zawrócić ze szlaku?
Gdy pogoda się pogarsza, kończy się woda, grupa traci tempo, ktoś ma zawroty głowy, narasta ból lub nie ma szans wrócić przed zmrokiem.
W razie zagrożenia zdrowia lub życia w górach dzwoń pod 985, 601 100 300 albo 112.




